w eterze

audycja polskie radio dzieciom W zeszłym tygodniu niespodziewanie dostałam zaproszenie do udziału w audycji Polskiego Radia, „Wakacje na wózku”, w ramach cyklu Strefa Rodzica.
W poniedziałek udaliśmy się więc całą trójką, pełni entuzjazmu w obliczu nowego wyzwania, do studia radiowego. Mimo, że studio jest w Warszawie, mogłam połączyć się na żywo z Radia Gdańsk, co znacznie ułatwiło i skróciło podróż 🙂
Podczas audycji, razem z panią Małgosią, właścicielką biura podróży dla niepełnosprawnych Accesible Poland Tour, rozmawialiśmy o wakacjach i o tym na jakie przeszkody napotykają osoby niepełnosprawne udające się w podróż.
Zapraszam do posłuchania audycji pod tym adresem 🙂

Bardzo dziękuję pani Ani z redakcji za zaproszenie i możliwość podzielenia się ze słuchaczami swoim doświadczeniem.

Najdzielniejsza

Wracamy! Okazało się że nie ma potrzeby zostawać dłużej, rano prof. Czubak zadecydował o założeniu gipsów (po operacji Julcia miała założone longety, to takie rynienki z gipsu, od góry zabandażowane. Za mocno wypychała jednak kolana i trzeba było zamienić na gipsy.
Zagipsowali nam więc córcię i powiedzeli że możemy wracać, za dwa tygodnie powrót do kontroli.
Tymczasem Julcia zaskoczyła wszystkich swoją pogodą ducha i spokojem. Po operacji zupełnie nie marudziła, nie płakała, uśmiechała się do wszystkich. Inni rodzice dziwili się, że u nas tak cicho. Sama spodziewałam się ciężkiej przeprawy w noc po operacji, a tu spokojnie. Leki przeciwbólowe w kroplówce – paracetamol i pyralgin i ładnie spała. Nasza mała najdzielniesza córcia! 😘
Opowiadałam jej jak wiele osób trzymało za nią kciuki 🙂

Udało nam się zapakować Julę w fotelik i wracamy.
Pozdrawiam 🙂

Już…

I już,  po czekaniu, po nerwach i po operacji. Jula wyjechała z sali operacyjnej bez blaszek i śrubek w bioderku,  za to z dwoma nóżkami w gipsie. A to dlatego, że lekarze zadecydowali o tzw. uwolnieniu kończyn dolnych pod kolanami. W wolnym tłumaczeniu – podcięli przykurczone ścięgna.  Był to plan B, do zweryfikowania na stole operacyjnym, kiedy Jula będzie rozluźniona pod narkozą.  I się tak zweryfikował, że podcięli.

Samo bioderko jest w porządku,  wyjęcie blach i śrub przebiegło bez problemów,  nie zrosły z kośćmi i nie trzeba było „dłutować”, co brzmi tak strasznie,  że cieszę się że Julę ominęło.

A z gipsami sobie poradzimy,  trochę szkoda wakacji,  ale są rzeczy ważne i ważniejsze 🙂

Teraz najważniejsze jest że Julcia jest już po operacji.

Dziękuję za trzymane kciuki 🙂 kochani jesteście!

Buziaki od Julci!

 

 

Czekajac na…

My cały czas w trybie czekania. Na szczęście tryb głodówki skończył się po 14 (od wczoraj wieczorem…) kiedy to lekarz poinformował nas że Jula dziś nie będzie operowana i może jeść.
Szybko nadrobiła 😉
Trochę się nadenerwowaliśmy, tzn ja się denerwowałam a Damian mnie uspokajał;) Taka to rola mojego męża, niezmiennie od 19 już lat 😉 Na szczęście jest w tym mistrzem 🙂
Jutro od nowa czekanie, cała nadzieja że może krótsze, ale też nic pewnego..
Dziekuję Wam kochani za ciepłe słowa i te wszystkie trzymane kciuki! To dla nas bardzo ważne , Jula ma tak wielu przyjaciół, to buduje 🙂
Kciuki trzymajcie nadal 🙂
Miłego wieczorku.