Czekajac na…

My cały czas w trybie czekania. Na szczęście tryb głodówki skończył się po 14 (od wczoraj wieczorem…) kiedy to lekarz poinformował nas że Jula dziś nie będzie operowana i może jeść.
Szybko nadrobiła 😉
Trochę się nadenerwowaliśmy, tzn ja się denerwowałam a Damian mnie uspokajał;) Taka to rola mojego męża, niezmiennie od 19 już lat 😉 Na szczęście jest w tym mistrzem 🙂
Jutro od nowa czekanie, cała nadzieja że może krótsze, ale też nic pewnego..
Dziekuję Wam kochani za ciepłe słowa i te wszystkie trzymane kciuki! To dla nas bardzo ważne , Jula ma tak wielu przyjaciół, to buduje 🙂
Kciuki trzymajcie nadal 🙂
Miłego wieczorku.

2 myśli nt. „Czekajac na…

  1. …Trzymam…trzymam… 😀 …czasem lżej…ale to z konieczności…np. pisząc 😀 c o ś z …nie mogę …trzymać…bo piszę kciukiem…ale już wracam do 😀 t r z y m a n i a 😀 …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *