idą idą i już prawie przyszły
czas przed Świętami jest dla mnie najbardziej magiczny i też najdłużej pozwalający cieszyć się tą magią, same Święta mijają zanim zdążymy zauważyć, choć oczywiście swój urok też mają ![]()
Co roku staramy się żeby Julcia jak najprawdziwiej poczuła atmosferę Świąt z całą wyjątkowością tego okresu. Zdajemy sobie oczywiście sprawę z tego, że dla Julci nie jest to jakiś szczególnie wyjątkowy i oczekiwany czas, że nie czeka na prezenty i pieczenie świątecznych ciasteczek ale to nie ma znaczenia, bo naszą rolą jako rodziców jest wszystko jej pokazać i dać jej poczucie, że w tym uczestniczy. Wspólnie kupujemy choinkę, a potem wspólnie ją ubieramy i to, że Julcia fizycznie nie jest w stanie tego zrobić, nie znaczy, że nie może w tym uczestniczyć i mieć ubaw nie mniejszy niż my
w końcu chodzi o to, żeby mieć z tego jak największą radość, a jej uśmiech jest dla nas największą nagrodą. Myślę, a nawet jestem pewna, że to jak Julcia postrzega i odczuwa Święta (zresztą nie tylko Święta ale cokolwiek czego sama nie jest w stanie pojąć, a takich rzeczy i sytuacji jest mnóstwo) zależy od tego jak jej je pokażemy i jak pokażemy w nich siebie, bo jak my będziemy szczęśliwi i zadowoleni to ona na pewno też ![]()
chyba nieco zakręciłam, ale tak już mam jak dopadnie mnie słowotok i nie umiem w dwóch słowach się określić… mam nadzieję, że mimo wszystko w miarę zrozumiale się wyraziłam ![]()
ależ melancholijnie jakoś się zrobiło, to te Święta chyba tak nastrajają ![]()
Tak więc jak już ubieraliśmy wspólnie tę choineczkę to też porobiliśmy troszkę zdjątek, żeby nie było, że tak tylko gadam
ponieważ pewnie natworzę coś dopiero po Świętach chciałam życzyć wszystkim zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt, wolnych od trosk życia codziennego i pełnych ciepłej rodzinnej atmosfery.
Brzmi trywialnie ale myślę, że o to nam wszystkim najbardziej chodzi (no może jeszcze o fajne prezenty…
)