nasze Rodeo :)

Jak pisać to pisać 🙂
Dzisiaj Julcia pojechała przed 7 rano na całkiem poważną wycieczkę szkolną do Olsztyna – swoją pierwszą w życiu szkolną wycieczkę… I pierwszą nie dlatego że wcześniej żadnych nie było, tylko jej osobista nadopiekuńcza Mamusia nie specjalnie ją na takie wycieczki chciała wysyłać.
Ale kiedyś trzeba zacząć zwiedzać świat (i własne województwo), Damian słusznie zauważył, że gdybym miała wysłać ją na kolonię to chyba bym na drugi dzień już tam jechała… Dzisiaj zresztą przed wyjściem do pracy upewniał się delikatnie czy czasami nie wybieram się przypadkowo na dworzec PKP w celach… turystycznych… ach ten mój mąż i jego poczucie humoru… 🙂

W każdym razie plan wycieczki zapowiadał się obiecująco – spektakl w teatrze lalek, wizyta w planetarium i spacer po starówce, myślę że Julci będzie się podobało i gdyby mogła wypowiedzieć swoje zdanie to powiedziałaby „Mamusiu… mogę jechać?…proszę… :)” a wobec takiej słodkiej prośby cóż ja biedna mogłam zrobić 🙂

Tak więc żeby się nie denerwować za dużo postanowiłam pisać 🙂 i tak sobie postanowiłam że warto byłoby wrócić do tematu naszego nowego wózeczka firmy Convaid model Rodeo, bo mamy go już trochę i jest naprawdę rewelacyjny! Dla nas lekki w prowadzeniu, (co przy coraz większej i cięższej Julce staje się bardzo istotne), a dla Julci bardzo wygodny. I najważniejsza dla nas sprawa to fakt, że Julcia siedzi w nim prościutko i nie potrzebuje ani zagłówka ani klina, a to dwie rzeczy które doprowadzały mnie w poprzednim wózku do szału…
Klin – zmora nie tylko nasza ale głównie terapeutów, (przynajmniej nasz Sebastian jest na niego uczulony) jeżeli już jest, powinien służyć jako asekuracja (nie niezbędna…). Prawidłowe ustawienie bioder u dziecka które samo nie siedzi, tak jak Jula, można uzyskać np przez biodrowe pasy odwodzące. U Julci prawidłowo ustawione biodra wystarczą do stabilnej postawy siedzącej (asekurowanej oczywiście) bo wtedy plecy ma proste i trzyma ładnie główkę.


Zagłówek z kolei u Julci nie dość że ograniczał pole widzenia to jeszcze stymulował ją do odginania głowy (Jula ma nadwrażliwość na policzkach, myślę że jest to częściowo przetrwały odruch szukania niestety…) już nie wspominając o tym, że jak ma okulary np słoneczne to co chwilę jej się przez to przekrzywiają (z czapką nawet nie będę zaczynać…). W poprzednim wózku Julcia wyrobiła sobie nawet umiejętność „wyglądania” zza zagłówka przez odrywanie głowy i tułowia od oparcia i wszystko fajnie bo to znaczy że mięśnie są mocne, ale za bardzo nie umiała już wrócić tą główką i zwykle trafiała między zewnętrzną część zagłówka a ramę wózka, co na pewno na najprzyjemniejszych wrażeń nie należało…
Teraz, jak zagłówka nie ma, nie ma zza czego wyglądać bo wszystko widać dookoła a nawet jak chce sobie podnieść głowę to nic nie przeszkadza w bezpiecznym jej powrocie na miejsce 🙂

Kilka dłuższych wyjazdów podczas których sporo spacerowaliśmy i Julka spędziła dużo czasu w wózku pokazały że umie sobie w nim siedzieć nie tylko bez klina, nie tylko bez pasów odwodzących ale w ogóle bez pasów!… Zawsze przy zakupie wózka, oceniając jego parametry, specjalną uwagę zwraca się na spastyczne dzieci bo często mocno się napinają i wózek musi umieć to znieść z honorem…
Julcia jest z definicji spastyczna więc siedząca sobie swobodnie bez pasów w wózku to dla nas radość ogromna i zasługą tego jest niewątpliwie rehabilitacja dzięki której już od dawna nie napina się tak jak kiedyś, jest zdecydowanie luźniejsza.
Dobrze wyprofilowane kubełkowe siedzenie wózka też jest na pewno nie bez znaczenia. Dzięki sprytnej rączce do zmiany kąta oparcia, która jest przymocowana do rączki wózka mogę też swobodnie i wygodnie ustawiać siedzisko pod każdym kątem po to by zmienić Julci od czasu do czasu pozycję siedzenia.

convaid rodeo,wózek rehabilitacja, niepełnosprawni,  convaid rodeo,wózek rehabilitacja, niepełnosprawni,

<a href="http://www.julkaimy.pl/wp-content/uploads/2013/10/800_3319_DxO.jpg"><img src="http://www.julkaimy.pl/wp-content/uploads/2013/10/800_3319_DxO-200x300.jpg" alt="convaid rodeo,wózek rehabilitacja, niepełnosprawni,  " title="oparcie " width="200" height="300" class="alignnone size-medium wp-image-7149" /></a>

Na całej długości oparcia wózek ma też taśmy na rzepy dzięki którym można dowolnie modelować oparcie na każdej wysokoci, dostosowując do pozycji dziecka.
convaid rodeo, wózek inwalidzki, rehabilitacyjny, nipełnosprawni, convaid rodeo,wózek rehabilitacja, niepełnosprawni,

Bardzo fajnie rozwiązane są w wózku pelotki boczne na wysokości klatki piersiowej. Trzymają Julcię pionowo i bezpiecznie na wypadek gdyby chciała wychylić się na bok. Myślę że one też bardzo pomagają w prostym siedzeniu. Mogłyby Być dla Julci minimalnie niżej, są w tej chwili maksymalnie obniżone i brakuje jakby kawałeczka żeby swobodnie mieściły się pod paszką co jest dziwne bo Jula jest raczej wysoka a rozmiar (14) jest dobrany pod nią, ale nie jest tak że uwierają więc jak Jula urośnie jeszcze o 1 cm to będą idealne.

convaid rodeo,wózek rehabilitacja, niepełnosprawni, <a href="http://www.julkaimy.pl/wp-content/uploads/2013/10/800_3319_DxO.jpg"><img src="http://www.julkaimy.pl/wp-content/uploads/2013/10/800_3319_DxO-200x300.jpg" alt="convaid rodeo,wózek rehabilitacja, niepełnosprawni,  " title="oparcie " width="200" height="300" class="alignnone size-medium wp-image-7149" /></a>

To się zaangażowałam w ten opis 🙂 trochę wygląda jak strona producenta ale napisałam dokładnie to co sama chciałaby znaleźć nt wózka, nie suche informacje jakie ma wyposażenie i jakie kolory są dostępne ale taki opis z doświadczenia 🙂 Poza tym jeżeli coś jest fajne to watro a nawet trzeba o tym mówić (i pisać 🙂 ) Damian zrobił mi świetne zdjęcia których myślę producent by się nie powstydził więc mam nadzieję że komuś kto będzie się zastanawiał nad zakupem wózka nieco przybliżą ten właśnie 🙂

To jeszcze kilka szczegółów –
hamulec na tylnych kołach i podnóżek

convaid rodeo wózek convaid rodeo wózek

A i jeszcze fajnie się składam co dla nas jest o tyle ważne że poprzedni wózek z racji konieczności usztywnienia na stałe ramy która się połamała po dwóch stronach, nie składał się w ogóle co bardzo utrudniało transport samochodem innym niż nasz…Ten wózek składa się bez problemu i myślę wejdzie do zwykłego bagażnika.

convaid rodeo wózek inwalidzki, rehabilitacyjny, niepełnosprawni

Ale żeby nie było tak do końca różowo to nasz egzemplarz wózka ma jakąś fabryczną wadę samego stelażu, która powoduje że wózek nieco skrzypi przy jeżdżeniu… Niby nic wielkiego ale z czasem zaczyna działać na nerwy… Daliśmy mu jakiś czas żeby może się „ułożył” i „dogiął” ale nic się nie zmieniło. Damianowi też nie udało się wyeliminować przyczyny owego uciążliwego dźwięku… Zgłosiliśmy więc do sklepu że mamy taki problem. Pan ze sklepu przy Centrum Rehabilitacji Dzieci Arka w Elblągu, w którym kupowaliśmy wózek, przyjechał, obejrzał i stwierdził że faktycznie nic nie zrobi, wziął ze sobą materiały dokumentujące problem (czytaj nagranie skrzypienia i zdjęcia stelażu…) i już na drugi dzień wiedzieliśmy że najprawdopodobniej wózek zostanie wymieniony na nowy, jak tylko przyjdzie nowa dostawa do dystrybutora i to w taki sposób żeby odbyło się to jak najszybciej.
To bardzo dobrze świadczy zarówno o sklepie, który w odpowiedni sposób naświetlił problem, jak i o dystrybutorze i producencie, którzy nie szukają dziury w całym tylko jeżeli jest problem to go rozwiązują tak żebyśmy byli zadowoleni. I mam nadzieję że tak właśnie będzie 🙂

Tyle o wózku (powinnam napisać teraz – „wracamy po przerwie reklamowej…” 🙂 )

Jako zagorzałemu kibicowi siatkówki nie wypada mi nie napisać choć kilku słów nt Mistrzostw Europy jakie całkiem niedawno się skończyły a do tego były w Polsce (i Danii). Bo przecież dobry kibic jest z drużyną na dobre i na złe… No cóż, zdecydowanie więcej w tym sezonie było okazji do wykorzystania opcji „na złe” , ale czasem i tak bywa… Chłopaki szkoda trochę to fakt, szkoda straconej szansy na medal, szkoda Bartka który płakał po meczu z Bułgarią… Nie wiem nawet za bardzo jakie są komentarze po Mistrzostwach bo nie lubię czytać takich krytycznych opinii ale domyślam się że nie zostawiają na chłopakach i trenerze suchej nitki… jest jak jest, mam nadzieję że wnioski będą trafne i Mistrzostwa Świata w przyszłym roku będą nasze 🙂 Kilka meczy było, dziękuję Wam za te emocje, Julcia dzielnie kibicowała z Mamą kiedy Tata nie wytrzymywał z nerwów i wychodził… I powiem Wam chłopaki że jakby Wam nie szło to moja Julcia zawsze takim samy krzykiem radości reaguje jak zobaczy Was na ekranie 🙂 Uwielbia Was po prostu! 🙂 pozdrawiamy!

17 myśli nt. „nasze Rodeo :)

  1. „Poznałam” was właśnie poszukując informacji na temat wózków, więc wpis jak najbardziej potrzebny i przyda się pewnie niejednemu z rodziców. Na początku ceny sprzętów mnie przerażały im dalej w „las” drożej i raczej potwierdza się zasada, że za dobre jakościowo rzeczy trzeba dużo zapłacić 🙁
    Julcia jak każda dziewczynka zaczyna mieć swoje życie, na własnym torze choć wasz tor biegnie tuż obok w tą samą stronę 🙂

  2. nas wózek jaki widać na zdjęciach (dodatkowo mamy jeszcze przedłużenie oparcia i budę czyli daszek), wyniósł niecałe 10.000 zł.

  3. Jak mamusia sie tak stresowala to mogła przyjechać z Julcia do Olsztyna i wpaść na kawke do koleżanki 🙂 zapraszam serdecznie Ilonka 🙂 drzwi otwarte zawsze 🙂

  4. Witam czy możecie napisać jaki macie rozmiar tego wózka przymierzamy sie do zakupu dla naszej corki ma obecnie 8 lat ale jest strasznie drobniutka ma jakies 115 cm wzrostu niestety nie mamy mozliwosci przymierzenia go bo to prezent ze stanow ma byc

  5. fajnie, że tak dokładnie opisałaś wózek, moja Emilka właśnie wyrasta z Kimby 2 i szukamy czegoś nowego, rehabilitanci namawiają nas własnie na Rodeo. Jakoś tylko nie mogę znaleźć co ze stolikiem. niby jest opcja u producenta, ale nigdzie na stronie nie widziałam zdjęcia z zamontowanym blatem
    Dzięki za opis

  6. trochę po czasie pewnie ale dowiadywałam się że ani Convaid Rodeo ani Cruiser nie mają opcji stolika.

    pozdrawiam 🙂

  7. Witam serdecznie
    Wózek Rodeo w podstawie kosztuje 6350zł, można go wyposażyć w wiele opcji dodatkowych w celu prawidłowego zabezpieczenia dziecka. Posiada stolik w opcji dodatkowej. Jest skonfigurowany w 3 rozmiarach, model 16 świetnie sprawdza się u pacjentów wyrastających z Kimby, powyżej 140cm.
    Istnieje możliwość przymiarki na terenie całej Polski.
    Szczegóły na http://www.reha-ort.pl

    pozdrawiam Radek Bojko

  8. Witam właśnie śledzę wózeczek i szukam jak najwięcej informacji na ten jego temat.Proszę powiedzieć oparcie jest regulowane tzn chodzi nam 0 opcje pół leżącą.Syn ma 16 lat i mamy Pega(dożywianie przez brzuch)Ogólnie jest bardzo szczuplutki i zalezy nam na tej funkcji.Będe wdzięczna za wszelkie informacje.Proszę o odp na pocztę.Dziękuje bardzo

  9. Ile wzrost wzrostu ma Julcia , bo my tez zamowilismy 14 dla naszej Weronisi a ma 7 lat i zastanawiam sie czy nie bedzie za mala do tego wozka. Weronika ma 130 cm.

  10. Chciałam zapytać ponieważ minęły 3 lata od zakupu wózka, jak się sprawdził w tej perspektywie czasu i czy jeszcze go macie i dalej polecacie. My używamy Kimbę i myślałam o kolejnej ze względu na trwałość (7 lat nam służy) i teraz mocno mnie zastanawia jak jest z Rodeo? Będę wdzięczna za odpowiedź na maila. Pozdrawiam

  11. Jaka jest Państwa opinia na temat wózka Rodeo obecnie. Jaka byla cena wózka i dodatków.
    Przymierzam się do zakupu dla córki.
    Będę wdzięczna za pomoc

  12. Witam Jest super ten wózek ale nie polecam bo na spacerach spadają koła tak że nawet hamulec nie łapie tak jak sie należy nie polecam jak już to comfort jest super wózek albo germini

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *