coś się jednak pospieszyłam z tą wiosną… zimno, mokro i do tego wietrznie… zdecydowanie nie wiosennie. Pewnie marudzę, ale w zeszłym roku o tej porze było jednak cieplej (mam zdjęcia to wiem
)
no ale dość o pogodzie – będzie o zdjęciach
(wiem – zaskakujący obrót akcji
)
Jak poprzednio wspominałam, dzięki Damianowi mamy zdjęcia w różnych sytuacji domowych, przy których akurat jest Tata, bo inaczej nic z tego
i tak my sobie rysujemy grzecznie (co Jula bardzo lubi) albo coś tam układamy a Tata to wszystko uwiecznia
no a jak już jest uwiecznione to nic tylko pozostaje wrzucić na blog ![]()
robienie zdjęć ma jeszcze jedną ważną zaletę – można je potem oglądać, co Jula uwielbia po prostu! oczywiście jak na prawdziwą kobietę przystało, najbardziej cieszy się jak widzi siebie
ale generalnie oglądanie wszystkich na zdjęciach sprawia jej ogromną frajdę, czasem po prostu siadamy i sobie oglądamy (takie czasy że nie w albumie tylko w telewizorze najczęściej, co jest o wiele wygodniejsze z Julcią) a na ich brak nie możemy narzekać ![]()
no ale piszę i piszę o tych zdjęciach a dalej żadnych nie ma więc już wrzucam
tak więc rysowanie
układanie
moi kochani braciszkowie ostatnio odwiedzają bardzo często, więc też częściej pojawiają się z Julcią na zdjęciach ![]()
kocham Was mocno ( i na pewno w imieniu Julci też mogę to powiedzieć
)
za to my z wizytą byliśmy w niedzielę, u Babci Eli na urodzinkach, klub rysowania prężnie i tam działał
potem przenieśliśmy się do parteru
mimo niezbyt sprzyjającej aury, poszliśmy w tygodniu na spacerek, trzeba było skorzystać z niespodziewanie darowanego nam wolnego czasu z powodu odwołanych zajęć popołudniowych w czwartek
Jula uwielbia jak ją ciągniemy za rączki w wózku
i jeszcze obowiązkowe portreciki wczesnowiosenne
na koniec jeszcze gratulacje dla rodziców z okazji narodzin drugiego synusia – Filipka!