Pogoda w kratkę ale wakacje wakacjami – trzeba korzystać. Julcia wróciła do codziennego trybu zajęć, ale zdecydowanie lepiej się trzyma, na ostatnich ćwiczeniach w domku przez chwilkę nawet sama stała w czworaczkach
Od kiedy już lepiej kontroluje główkę i trzyma ładnie plecki w siadzie teraz trzeba pracować nad podporami, czyli rączkami, które muszą się przede wszystkim nauczyć, że są potrzebne to tego, żeby siedząc nie przewracać się na boki
co prawda do tego jeszcze długa droga, ale naprawdę warta zachodu.
Na początku tygodnia byłam z Julcią na pobraniu krwi, robiłyśmy kontrolne badanie wątroby, morfologię i rozmaz. Wątrobę Julia ma obciążoną przez przyjmowanie leków przeciwpadaczkowych, także musimy kontrolować przynajmniej raz w roku czy wszystko dobrze, a morfologia to tak przy okazji, też kontrolnie.
Muszę przyznać, że przy ostatnim przemęczeniu Julci już zaczęłam się bać, że może coś się dzieje złego i że może wyniki nie będą dobre, ale na szczęście okazało się że wątroba w porządku, morfologia też.
Julcia zresztą jest już zupełnie inna, uśmiechnięta cały czas, niesamowicie mnie rozśmiesza swoim śmiechem
bajek ma pod dostatkiem, choć robi się wybredna ostatnio i coraz mniej programów zyskuje jej uznanie
Na tapecie jest teraz Hanna Montana i bracia Jonas, a ilość lubianych bajek znacznie się zmniejszyła. W efekcie złapałam się ostatnio na nuceniu piosenki przewodniej z Hanny … cóż, Teletubisie też kiedyś podśpiewywałam ![]()
Jak teraz Julia jest tyle czasu w domu, zauważyłam, że bardzo lubi uczestniczyć w naszych codziennych zajęciach. Kiedyś żeby spokojnie posiedziała w krzesełku trzeba było być uzbrojonym w bajki albo co najmniej pioseneczki i to odpowiednie. Teraz jak robimy śniadanie siedzi z nami i patrzy, często miesza ze mną sałatkę, cieszy się jak coś kroję, ostatnio rwałyśmy razem sałatę na surówkę
Obserwuje jak sprzątam, jak robię obiad czy kolację. To bardzo cieszy, bo generalnie Julcia zawsze uchodziła za oglądającą dużo bajek i w sumie nie bez powodu
Bardzo lubi oglądać telewizję i często był jest i pewnie będzie to dla nas azyl jak trzeba coś zrobić. Tyle że kiedyś nie było innej opcji, albo się nią zajmowaliśmy, albo oglądała bajkę, teraz na szczęście pojawiły się nowe i dlatego bardzo cieszy mnie fakt, że Julcia polubiła tak po prostu obserwować co się dzieje dookoła. A co do telewizji to zawsze będę bronić poglądu że ma duże znaczenie dla rozwoju Julci, dbamy o to, żeby oglądała takie bajki i programy, z których się czegoś nauczy. Julia bardzo żywo reaguje na swoje ulubione postaci, na ich zachowanie, czasem strasznie się śmieje, ale czasem też denerwuje i boi konkretnych postaci, scen i sytuacji, dzięki temu wiemy, że rozumie co ogląda i może nie łapie subtelnego humoru Kevina Jonas’a ale szczerze się śmieje się jak się wygłupia ( z robi to naprawdę często
)
Nieco mniej edukacyjne, ale za to bardzo też lubiane przez Julcię są mecze siatkówki
Trochę biedulka nie ma wyjścia bo transmisja meczu to dla mnie czas nietykalności i nikt i nic nie jest w stanie mnie od niej oderwać
Także Julcia oglądała zawsze ze mną, początkowo z mniejszym ale stopniowo rosnącym zainteresowaniem
Niedługo czeka ją (i nas przy okazji) chrzest bojowy w postaci obecności na meczu siatkówki na żywo… Będzie to mecz naszej męskiej reprezentacji, w corocznie organizowanym Memoriale Huberta Jerzego Wagnera – mecz marzenie myślę każdego kibica siatkówki (moje przynajmniej na pewno) Polska-Brazylia! ![]()
Bilety już mamy, za co przy okazji ogromnie dziękuję paniom Luizie i Barbarze Czyrko z Fundacji Huberta Jerzego Wagnera, organizatora Memoriału które zupełnie dla nas niespodziewanie ufundowały nam bilety i to na bardzo dobrych miejscach, dzięki nim będziemy mieli miejsce dla Julci w wózku obok naszych siedzeń a o to głównie się martwiliśmy. Dziękuję też za zdjęcia z autografami naszych chłopaków
Pewnie będę jeszcze nie raz dziękować, ale potem w emocjach może mi coś umknie także robię to już teraz
Sprawiły nam Panie naprawdę wielką niespodziankę i radość
Już raz byłam z Damianem na Memoriale, w Olsztynie, ale wtedy nie było jeszcze Julci, więc stresu mniej. Teraz Bydgoszcz i to jeszcze dodatkowo w drodze na turnus do Zaździerza, na którym musimy być tego samego dnia, a każdy kto zerknie na mapę może się przekonać, że z Elbląga do Zaździerza (k\ Płocka) przez Bydgoszcz jest średnio po drodze… ale mój mąż kochany nic nie komentował, wie, że w kwestii siatkówki ze mną się nie dyskutuje
jak ułożyłam już plan działania to pozamiatane
(prawda jest taka, że oczywiście mógł powiedzieć że chyba na głowę upadłam, ale jest kochany i od razu się zgodził
) Myślę, że nie bez znaczenia jest okazja do zrobienia naprawdę świetnych zdjęć… ![]()
Julcia koszulkę kibica już ma, ja też w sumie, popracujemy jeszcze nad wizerunkiem Damiana i będziemy zwarci i gotowi
Mam dla Julci nawet korki do uszu, bo na meczach jest głośno i to przez duże ‘G’, a ona różnie znosi hałas, myślę jednak że będzie dobrze, bo umówmy się – meczu w telewizji za cicho też nie oglądam, że o swoich komentarzach i krzykach nie wspomnę… ![]()
Także koniec sierpnia będzie obfitował w emocje, najpierw mecz, potem turnus w nowym miejscu… no a po powrocie przedszkole.
Wrzucę jeszcze kilka zdjęć z rodzinnych spotkań na których korzystamy z pogody
i jeszcze zdjęcie z cyklu ” w akcji”
pt: “miłość rodzeństwa”
(tu – mojej Mamy i jej brata – mojego Chrzestnego
)